Miniony piątek (7 czerwca) minął nam pod znakiem festynu na Suchaninie, corocznej imprezy dla dużych i małych, z licznymi atrakcjami i konkursami. Osobiście znalazłam się tam całkiem przypadkiem, poproszona o zrobienie kilku zdjęć, ale na miejscu okazało się, że warto zostać dłużej, zwłaszcza, że dzieciom bardzo się podobało. Największym powodzeniem cieszyła się ogromna dmuchana zjeżdżalnia, do której ustawiały się długaśne kolejki, ale nic dziwnego, bo poza tym, że faktycznie zabawa na niej należała do najlepszych, to była też ona jedyną atrakcją nieodpłatną.

Poza tym dzieci mogły pojeździć autkami, poskakać na trampolinie, poużywać na bungee, a także zjeść smaczne lody, watę cukrową, czy gofra. Dorośli mogli skosztować kiełbasy z grilla, która podobno była przepyszna - wprawdzie nie próbowałam, ale mam informację z pierwszej ręki :)

Konkursy cieszyły się sporym zainteresowaniem młodzieży, przyjechała też straż pożarna i policja. Dzieci mogły obejrzeć sobie samochód straży pożarnej od wewnątrz, posiedzieć w środku i sprawdzić, gdzie i jak chowa się wąż strażacki oraz różne narzędzia. Starszym najbardziej spodobał się pokaz strażaków, kiedy to uruchomili oni kurtynę wodną - długo potem jeszcze dzieciaki skandowały: "jeszcze raz! jeszcze raz!". Strażacy nie dali się długo prosić, więc sporo młodzieży musiała się potem suszyć na słońcu, którego tego dnia na szczęście nam nie brakowało. Do auta policyjnego też można było zajrzeć, a to, co najbardziej przypadło dzieciakom do gustu, to tył policyjnego samochodu, czyli to specyficzne miejsce, gdzie można zamknąć jakiegoś groźnego bandytę.

Zabawa na festynie trwała do 19.00 dla dzieci i do północy dla dorosłych, kiedy to można było przyjść na piwo, grilla i na tańce. Poniżej drobna fotorelacja z festynu.