
Jak informuje wydanie Dziennika Bałtyckiego z dnia 5 stycznia, Prokuratura Rejonowa postawiła zarzuty właścicielowi "Domu Młynarza". Obiekt został bezprawnie rozebrany w sierpniu zeszłego roku. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków przygotowuje wstępne plany odbudowy budynku, należącego do tzw. Kompleksu Młyna Emaus. Jednocześnie Prokuratura Rejonowa nie doszukała się uchybień w postępowaniu Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Jeszcze kilka miesięcy temu pojawiały się głosy, że urzędnicy nie dopełnili swoich obowiązków lekceważąc informacje od mieszkańców i nie podejmując wtedy żadnych działań pomimo otrzymania zgłoszeń. Powodem zignorowania informacji mieszkańców zgłaszających swoje obawy co do możliwości rozebrania zabytkowego kompleksu, była ich anonimowość w świetle zasad panujących w urzędzie, i urzędnicy tłumaczyli się, że nie mogli nawet sprawdzić tych informacji. Tak więc jeszcze raz przepisy wygrywają ze zdrowym rozsądkiem, skutkiem czego mamy coraz mniej zabytków. Czy podobny los spotka zabytkową zajezdnię w Oliwie czy Blaszankę na Dolnym Mieście?
Dom Młynarza i otaczające budynki należące do tzw. Kompleksu Młyna Emaus zostały wpisane do rejestru zabytków już w 1971 roku. Najstarsza część pochodzi z początku XIX wieku.